poniedziałek, 08 stycznia 2018
Kolnierzyk szydełkowy

       W całym swym dziwactwie upodobań do sztuki rękodzielniczej największą trudność dla mnie stanowią robótki na drutach i szydełkowanie. Chociaż to drugie w mniejszym stopniu. Jakiś czas temu zakupiłam parę motków włóczki i kilka rozmiarów drutów ale wszelkie moje próby nie przyniosły oczekiwanych rezultatów więc sprawę odłożyłam na lepsze czasy.

      Wzięłam się za szydełko. W swych zasobach znalazłam trzy szydełka w tym jedno ze złamanym uchwytem, trochę różnego rodzaju przędzy, kordonków i atłasków... z uporem godnej lepszej sprawy rozpoczęłam ćwiczenia ściegów. Bardzo pomocnymi okazały się być instruktaże znalezione w necie.

     Okres międzyświąteczny sprzyja tego typu zajęciom. Gruntowne porządki mamy za sobą, zapasy żywności wypełniają jeszcze lodówkę, wizyty zostały uskutecznione, aura zaś nie zachęca do długich spacerów więc czasu wolnego pozostaje sporo. Szydełkowanie wydało mi się idealnym zajęciem gdyż nie robi bałaganu tak jak inne stosowane przeze mnie techniki.

Oto co udało mi się stworzyć;

         Koronka irlandzka

Koronkowy kołnierzyk uważam za bardzo przydatny zwłaszcza w garderobie pań o "dojrzałej" cerze, gdyż swoją fakturą skutecznie odwraca uwagę od  zakodowanego na twarzy życiorysu.

           Koronka irlandzka

Mam świadomość pewnych niedoskonałości technicznych ale już wiem nad czym mam popracować.

        Koronka irlandzka

Trudno wymagać aby stosując jeden rozmiar przędzy i szydełka osiągnąć doskonałość w tak trudnej technice koronki irlandzkiej.

           Koronka irlandzka

Nie dysponowałam również, specjalnym napinaczem niezbędnym do wykonania podłoża, na którym "spina się" wszystkie elementy koronki. Nad tym muszę jeszcze sporo popracować.

        Koronka irlandzka

W obecnych czasach najpiękniejsze koronki irlandzkie robią Rosjanki. Mają jednak jedną manierę; robią je kolorowe, co bardzo kłuci się z moim poczuciem estetyki i pierwotnym założeniem tej techniki. Pod względem technicznym są jednak perfekcyjne.

 

    Koronka irlandzka

A tak generalnie, to sama historia powstania tej techniki jest bardzo interesująca; dowodzi bowiem, jak samo życie potrafi zmusić do kreatywności.

            Koronka irlandzka

Mnogość elementów kompozycyjnych jest ogromna i aby je przećwiczyć  będę potrzebować wiele czasu.

            Koronka irlandzka

Dobrą stroną tej techniki jest to, że wykonujemy sporo mniejszych lub większych detali a następnie komponujemy z nich pożądaną garderobę lub jej część.

          Koronka irlandzka

Mam podstawę przypuszczać, że im cieńsza przędza tym bardziej finezyjną tworzy się koronkę. Ale ile to pracy.

Koronka irlandzka

W moim przypadku kołnierzyk został zrobiony z przędzy nr 10 a idealna to ósemka.

       Koronka irlandzka

       Kołnierzyk jest w kolorze ecru. Uważam go za bardzo uniwersalny gdyż będzie współgrał z garderobą w rożnych barwach. W realu wygląda bardzo imponująco, fotki nie oddają tego; muszę koniecznie zmienić aparat. Jest dość spory; 36 x 40 cm mierząc po zewnętrznej części.

          Koronka irlandzka

Interesującą i trochę podobną techniką jest też koronka rumuńska. Jej wykonanie również wymaga napinania, ale wiele elementów wykonuje się igłą. Zwróciłam na nią uwagę, gdyż wiele dziewiarek łączy obie te technik.

 

Zrobiłam próbkę koronki rumuńskiej;

Koronka rumuńska

Podstawa to sznurki... a na więcej brakło przędzy.

Koronka rumuńska

Zagłębiając się w teorię technik koronkarskich, wzbudziły one mój podziw i fascynację. Wiem, że są to techniki bardzo pracochłonne ale myślę, że włączę je do swojego repertuaru. Muszę jednak zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia i właściwy surowiec. Oby nie zabrakło mi determinacji.

Puki co wracam do szmacianych lalek.

wtorek, 19 grudnia 2017
Przed GODAMI

            Grudzień w kalendarzu, "Grudzień" obsypany kwieciem na parapecie a za oknem grudniowa pogoda z wirującymi płatkami śniegu...

To znak, że  zbliżają się bożonarodzeniowe święta, zwane dawniej Godami.

Jak zwał tak zwał. Ważny jest nastrój oczekiwania i krzątanina przygotowań, która z każdym kolejnym dniem nabiera tempa...

I tak aż do pierwszej gwiazdki,,


Kwiaty

 Nim na dobre pochłoną mnie przygotowania świątecznych delicji, pokażę kilka rzeczy, które udało się wykonać w tzw. między czasie.

Moja pierwsza szmaciana lalka.

Sznaciana lalka

Ma 28cm wzrostu...

Sznaciana lalka

Ruchome rączki...

Sznaciana lalka

Ruchome nóżki...

Sznaciana lalka

Lalka samodzielnie, bez problemów stoi, może również siedzieć.

Sznaciana lalka

Na głowie burza loków...

Sznaciana lalka

I stabilne podeszwy w bucikach.

Sznaciana lalka

Szyłam już zajączki typu Tilda ale po raz pierwszy udało mi się zrobić lalkę "człekokształtną".

Sznaciana lalka

Nazwałam ją MEDZIA.

Sznaciana lalka

Mam zamiar zrobić kolejne laleczki. Opracowałam już kilka procesów technologicznych niezbędnych aby je tworzyć ale to na po świętach. Realizacja Medzi sprawiła mi ogromną frajdę.

Komplet koszyków z papierowej wikliny.

Papierowa wiklina

Tutaj zagruntowane i pomalowane na biało czekają na kolejny etap...

Papierowa wiklina

I już udekorowane i polakierowane.

Papierowa wiklina

Koszyk z "Gruszką" a poniżej jego rewers.

Papierowa wiklina

Koszyk "Herbaciane róże".

Papierowa wiklina

Koszyk z ornamentem.

Papierowa wiklina

Koszyki mają swoje konkretne przeznaczenie i z tym zamiarem zostały wykonane. Choć na swoją realizację trochę poczekały.

Papierowa wiklina

Ten koszyk ochrania pięciolitrową butlę, w której przechowuję hydrolit niezbędny mi w moich ziołowych wariacjach.

Papierowa wiklina

Dwa pozostałe zabezpieczają ośmiolitrowe słoje w których nastawiam owoce i nie tylko na soki i syropy pozyskiwane w kąpieli słonecznej.

Papierowa wiklina

Świąteczne dekory z suchej porcelany.

Sucha porcelana

Wykonałam ich wiele więcej, w różnym rozmiarze, kształcie i kolorystyce... ale to może na inny wpis.

Sucha porcelana

Brokat i złocenia trudno jest uchwycić na foto.

I pióra Aniołów też z suchej porcelany.

Sucha porcelana

A dla Wszystkich życzenia;  Wspaniałych świąt, oprawionych w śnieżną aurę i do siego roku 2018.

KamaNill

 

wtorek, 14 listopada 2017
Poszewki Windows Cathedrale

           Technika patchworkowa w swej pierwotnej wersji były efektem ograniczonego dostępu do tkanin a co za tym idzie stanowiła domenę ubogich warstw społecznych, żyjących w niedostatku. Wykorzystywano więc resztki tkanin aby zreperować zniszczoną garderobę i pościel przedłużając jej użyteczność.

        Jak to zwykle bywa, z czasem upodobanie w tym sposobie szycia znalazły warstwy wyższe, które ją spopularyzowały i uczyniły z niej modny trend. Nie wynikało to zapewne z niedostatku. Dostrzeżono w tym  praktyczną stronę i możliwość wykorzystania cennych, unikatowych tkanin z niemodnych już kreacji balowych, ślubnych etc, czy pięknych haftów i koronek będących elementami pościeli, serwet i tkanin dekoracyjny, których pierwotna świetność została lekko nadszarpnięta zębem czasu. Tu trzeba też mieć na uwadze zawirowania historyczne, kiedy to zdarzało się, że wielkie fortuny zamieniały się w nicość i nie pozostawało nic innego jak sięgać do byłych zasobów i choć w części unaocznić dawną świetność.

        Jak w każdym przypadku, przyczyny i motywacje powstawania tego typu trendów są bardziej złożone i na pewno nie da ich się zamknąć w kilku zdaniach mojego wpisu. Nie uważam się też za znawcą tego zagadnienia.

      Niespełna dwie dekady temu, urzekła mnie bardzo interesująca odmiana techniki patchworkowej jaką jest Windows Cathedrale. Odwiedzając na drugiej półkuli sklepy z ekskluzywną pościelą, właśnie tego typu wyroby stanowiły ich najwyższą półkę. To było coś wspaniałego; poszwy, poszewki, poszeweczki, narzuty, kapy, obrusy, bieżniki, serwety, etc. etc, etc.. Do tego bajeczna kolorystyka, faktura i kunsztowne detale... Cena zaś  bajońska. I nic w tym dziwnego, gdyż ten sposób szycia zawiera w swej istocie elementy "Złotego podziału" ale o tym przekonałam się, kiedy poznałam tajniki tej techniki szycia. Na ten moment, znam trzy sposoby osiągania tego typu efektów geometrycznych  i jeden uproszczony. Dwa prezentuję poniżej;

I. Poszewki w tonacji niebieskiej.

A. Pierwszy sposób szycia, ten który najbardziej lubię.

     Poszewka Windows Cathedrale

 

         Poszewka Windows Cathedrale

                  Elementy wykończenia; haft tasiemkowy.

         Poszewka Windows Cathedrale

         Poszewka Windows Cathedrale

         Tył poszewki uszyty z białej bawełny, zapięcie; taśma suwakowa.

       Poszewka Windows Cathedrale

 

                                    B.   Drugi sposób szycia.

         Poszewka Windows Cathedrale

         Poszewka Windows Cathedrale

 W tej poszewce elementem wykończeniowym jest koronka oraz obciągane materiałem guziki.

              Poszewka Windows Cathedrale

      W narożnikach haft tasiemkowy i również bawełniana koronka.

       Poszewka Windows Cathedrale

Tył  biały z zamkiem oraz widoczną niebieską lamówką wykończeniową.

       Poszewka Windows Cathedrale

 

Poduszki w tonacji niebieskiej razem, stanowią swoisty komplet.

Poszewka Windows Cathedrale

 

 II. Dwie poszewki w tonacji amarantowej (dwa sposoby szycia).

   A;      Poszewka Windows Cathedrale

Zdjęcie powyżej kolorystycznie najbardziej oddaje ubarwienie poszewki w oryginale.

            Poszewka Windows Cathedrale

                    Wykończenie; guziki, haft tasiemkowy i wypustka.

 

 

  B:        Poszewka Windows Cathedrale

                                Poszewka Windows Cathedrale

           Tyły obu poduszek również są białe i zapinane na zamek błyskawiczny.

Poszewka Windows Cathedrale

Tak wygląda komplet amarantowy (powyżej) a tak prezentują się oba komplety (poniżej).

Poszewka Windows Cathedrale

     Technika Windows Cathedrale daje ogromne możliwości różnorodnego zastosowania elementów wykończeniowych; można tu wszywać tkaniny, koronki, hafty o różnej fakturze i gatunku ale podstawową bazę zawsze stanowi bawełna lub len.

     W obecnych czasach, kiedy ta technika przeżywa swój renesans paradoksalnym (z punktu widzenia praktyka) wydaje się to, że obecnie duże kawałki tkanin tniemy na malutkie części aby z tego uszyć coś co kiedyś robiło się z pozornie nieprzydatnych już rzeczy.

III. Poniżej trzy poszewki uszyte moim ulubionym sposobem;

A; Poszewka z kolorowej bawełny o motywie kwiatowym.

               Poszewka Windows Cathedrale

               Poszewka Windows Cathedrale

               Poszewka Windows Cathedrale

                        Poszewka uszyta została z trzech rodzajów bawełny.

               Poszewka Windows Cathedrale

              Tył poszewki zapinany na zamek z ozdobnym elementem haftu maszynowego.              

              Poszewka Windows Cathedrale

Tak wygląda tkanina z której została uszyta poszewka. Bawełna jest specyficzna gdyż biały deseń na kwiatach jest jak gdyby malowany farbą o innej gęstości co nadaje dodatkowy wymiar kompozycji. Zdjęcia tego nie oddają.

               Poszewka Windows Cathedrale

  B; Poszewka z motywem angielskich róż.

           Poszewka Windows Cathedrale

           Poszewka Windows Cathedrale

 Dobieranie kolorystyki tkanin nie jest rzeczą prostą, ponieważ gama odcieni poszczególnych kolorów jest w zasadzie nieograniczona i przykładowo; nie zawsze niebieski to niebieski itd.

Szyjąc tego typu rzeczy trzeba dysponować sporą ilością tkanin aby móc je zastosować w odpowiednim momencie.

           Poszewka Windows Cathedrale

               Poszewka Windows Cathedrale

                           Tył poszewki zapinany na zamek.

         Poszewka Windows Cathedrale

 

                           C: Poszewka z czterech tkanin.

         Poszewka Windows Cathedrale

        Wyrazista w swej kolorystyce i na jej przykładzie wyraźnie widać specyfikę uzyskiwanych efektów geometrycznych w procesie szycia.

         Poszewka Windows Cathedrale

        Należy pamiętać, że kiedyś tego typu rzeczy szyte były ręcznie. Ile więc trzeba było poświęcić czasu na uszycie takiej poszewki. Ja wykorzystując do szycia maszynę potrzebuję minimum 12 godzin.

         Poszewka Windows Cathedrale

      Ile więc czasu trzeba poświęcić aby uszyć narzutę czy kołdrę na podwójne łoże?

         Poszewka Windows Cathedrale

Zużycie tkaniny jest trzykrotne w porównaniu ze zwykłą poszewką o tych samych wymiarach.

Moje poszewki mają wymiar 42/42 cm.

             Tył poszewki w tonacji brązowej z zamkiem w kolorze ecru.  Równie dobrze można zastosować każdą inną tkaninę, której użyto we frontowej części poszewki. 

        Poszewka Windows Cathedrale

Na podsumowanie pokażę jeszcze torbę plażową gdzie zastosowałam sposób tzw. uproszczony. Jest on dobry przy użyciu jako bazy tkaniny bawełnianej lub lnianej o wysokiej gramaturze.

VI. Plażowa torba ECO.

           Szycie Windows Cathedrale

        Jako baza zastosowana została gruba surówka bawełniana.

         Szycie Windows Cathedrale

       Pozostałe składowe to len w kolorze granatu i burgunda.

       Szycie Windows Cathedrale

     A także bawełniana gipiura i koronka w kolorze ecru takim samym jak baza.

            Szycie Windows Cathedrale

      W planach mam jeszcze bieżniki szyte drugim sposobem, ponieważ ten jest właściwszy do pościeli stołowej. Wcześniej jednak muszę skompletować odpowiednie tkaniny. Trudno mi powiedzieć kiedy to nastąpi ale na pewno nie omieszkam się tym faktem podzielić.

KamaNill

 

 

 

 

niedziela, 19 marca 2017
Haft gobelinowy i inne deco.

      Przeglądając swoje zasoby odkrywamy czasem rzeczy zapomniane, te które nas kiedyś zachwycały i te których zachwyt sprowokował nas aby je nabyć do realizacji. W natłoku nowych pomysłów lub zwykłych codziennych, aczkolwiek frapujących spraw, skazujemy je na niebyt. Ale te nasze skarby gdzieś w zakamarkach czekają na ponowny nimi zachwyt.

    I przychodzi taki czas, że ku naszemu wielkiemu zdziwieniu odkrywamy je na nowo, podejmujemy trud nadrobienia zaległości i doprowadzenia spraw do końca. Ja to nazywam; usunąć z cienia...

     Haft gobelinowy lub jak kto woli krzyżykowy zajął w moim życiu sporo czasu; obrazy, obrazki, serwety i krajki... Sporo tego było... Aż się w końcu znudziło. Pozostał jednak sentyment i powrót po latach...

Haft gobelinowy

Haft gobelinowy

Ale od początku. Jakieś piętnaście lat temu nabyłam coś takiego:

Haft gobelinowy

To jeden z kilku pakietów jakie się zachowały w zasobach moich zaniechanych spraw. Zawiera on: zdjęcie gotowej pracy, kanwę, schemat obrazu, schemat kolorów i zestaw kolorowych nici, w tym przypadku była to mulina.

Haft gobelinowySchemat obrazka.

Haft gobelinowySchemat kolorów.

Poniżej kilka fotek z realizacji; nie lubię publikować takich zdjęć, ponieważ są mało estetyczne, delikatnie rzecz ujmując. Pozwalają jednak wyobrazić sobie jak praca powstaje. Takie małe krok po kroku.

Haft gobelinowy

Zawsze zaczynam od "fastrygowania" kanwy w odstępach 10 krateczek faktury tkaniny, tworząc "kratownicę". Ważne aby środek kanwy tak w poziomie jak i w pionie przeszyć luźnym ściegiem innym/kontrastowym kolorem w stosunku do pozostałych fastryg.

Haft gobelinowy

Pozwala to na; precyzyjne odwzorowanie schematu i ułatwia liczenie poszczególnych kolorów składających się na dany element obrazka.

Haft gobelinowy

Umożliwia też, haftowanie dowolnego elementu/fragmentu obrazu na tkaninie. Ułatwia przeliczenie dużych i małych kratek i właściwe umiejscowienie danego detalu.

Haft gobelinowy

Posługując się metodą "kratownicy" unikamy popełnienia błędów w hafcie krzyżykowym. Tu wszystko musi się zgadzać aby uniknąć deformacji obrazu w końcowym efekcie.

     Po dwóch miesiącach zmagań z liczeniem kratek i rozszyfrowywaniem symboli kolorów powstały dwa obrazki o wymiarach 20 x30 cm.

I. "Biały kot i różowy fotel"

Haft gobelinowy

Poszczególne fragmenty obrazu:

Haft gobelinowy - Malwy.

Haft gobelinowy - Fotel.

Haft gobelinowy- Kot na taborecie.

Haft gobelinowy - Konewka.

II. "Rudy kot na niebieskim fotelu".

Haft gobelinowy

Poszczególne fragmenty obrazka.

Haft gobelinowy - Fotel.

Haft gobelinowy  - Donica na taborecie.

Haft gobelinowy  - Donica z kwiatami.

       Na ten moment obrazki są wyhaftowane ale czeka je jeszcze oprawa aby mogły zawisnąć na ścianie i cieszyć oko jako swego rodzaju dyptyk o bardzo wdzięcznej ogrodowej tematyce. Mam tylko nadzieję, że dopełnię dzieła już wkrótce a nie za kolejne piętnaście lat.

      To co poniżej również odczekało w swojej kolejce do publikacji kilka lat. Myślę, że zdjęcia jak zdjęcia ale zawarte na nich prace zasługują na to aby je pokazać.

Misa porcelanowa z malaturą przestrzenną zawierającą wtopione w swej strukturze płatki złota.

Malatura na porcelanie

Tego typu złote elementy bardzo trudno jest fotografować ale myślę, ze choć trochę się udało.

Malatura na porcelanie

Na "żywo" jest bardzo efektowna.

Malatura na porcelanie Wewnątrz naczynie jest pokryte identyczną warstwą malunku.

Narożna półka w stylu Shabby chic i miniaturowe doniczki oraz flakonik.

Decoupage w stylu Vintage

Decoupage w stylu Vintage

Ceramiczne miniaturki zdobione techniką decoupage z elementami złoceń.

Decoupage w stylu Vintage

Rustykalne naczynia gliniane w technice decoupage.

Decoupage w stylu Vintage

I jeszcze doniczki;

Decoupage w stylu Vintage

W konwencji Schabby chic.

Decoupage w stylu Vintage

- Doniczka decoupage z reliefem;

Decoupage w stylu Vintage

Decoupage w stylu Vintage

A skoro doniczki to wiosna i pora na jej zwiastuny;

Hiacynty:

Wiosna

Własna domowa uprawa, tym bardziej cieszy a Hiacynty odwdzięczają się przepięknym zapachem.

Wiosna

      W kominie huczy wiatr, za oknami na przemian deszcz lub śnieg a chwilami oba opady równocześnie. Nikt chyba nie lubi takiej aury. Jednak to naturalne, w końcu mamy jeszcze przedwiośnie.

Dziękuję .

KamaNill

piątek, 20 stycznia 2017
Tombe la neige...

        Nieskazitelna ponowa... Padający śnieg; biały puch otula wszystko aż po horyzont... Bajkowa szadź, misternie zdobiąca diamentowymi kryształkami lodu każdy detal otoczenia... Tajemniczy woal zmierzchu zwijający przestrzeń... Uspakajająca cisza...

Uwielbiam to wszystko i czuję się obdarowana przez styczniową aurę.    

 

         Mam to szczęście, że akurat z moich okien widzę przestrzeń  ograniczoną tylko linią widnokręgu przesłoniętą gdzie nie gdzie kępami pięknego drzewostanu, który w kalejdoskopie pór roku zawsze jest efektowny, choć tak bardzo różny.

     Zimą mogę godzinami obserwować wirujące płatki śniegu lub w nastroju tej scenerii robić to co sprawia mi przyjemność; w tym moje rękodzieło i oczywiście lektura ciekawej a najlepiej kontrowersyjnej literatury. Od wielu lat nie oglądam telewizji i nie posiadam odbiornika. Dlatego właśnie mam dużo bezcennego czasu. Z perspektywy oceniam tę decyzje jako bardzo trafną. Pozwala na dostrzeganie tego wszystkiego co przesłania ekran.

     Zdaję sobie sprawę, że nie jestem wyjątkiem. Rozumiem ludzi zaabsorbowanych codziennymi obowiązkami, którzy nie znajdują czasu na to aby wsłuchać się w to co podpowiada nam nasza tożsamość. Nosimy ogrom informacji, emocji i intuicji w genach. Wystarczy nauczyć się odczytywać przekaz, żyjąc w zgodzie z prawami natury. Tak postępowali nasi przodkowie. Właśnie w okresie zimy oddawali się pracy twórczej i doskonaleniu umysłu. Dlaczego? Bo sprzyjała temu aura. Z własnego doświadczenia jednak wiem, że wszystko przychodzi z wiekiem, kiedy zwalniamy tempo a szala wolnego czasu przechyla się na niekorzyść obowiązków i w zasadzie każdy dzień staje się niedzielą...                  

   W okresie poświątecznym, udało mi się wykonać dwie kasetki lub jak kto woli szkatułki i dokończyć trzecią. Zrobiłam je z pełnym rozmysłem, ponieważ są mi potrzebne.

Pierwsza to kasetka na moje kolorowe kosmetyki.

   Cecoupage Szkatułka

Do tej pory leżały w wiklinowym koszyczku wyścielanym bawełnianą wkładką z koronką.

 Decoupade szkatułka

Problem polegał na tym, że łatwo osadzał się kurz i wymagało to częstego czyszczenia każdego elementu zawartości koszyczka.

      Decoupade szkatułka

Tak zrodził się pomysł na kasetę z przykrywka, która zabezpieczy przed kurzem.

        Decoupade szkatułka

Pokładam ufność, że tak będzie, zresztą  przekonam się niebawem.

Decoupade szkatułka

Wieczko jest na zawiasach a więc jest bezproblemowe w użyciu.

  Decoupade szkatułka

Wystarczy tylko odchylić i mamy nieograniczony dostęp do zawartości.

          Decoupade szkatułka

Druga kasetka jest przeznaczona na szczotki do włosów  i grzebienie.

  Decoupade szkatułka

Również zastąpiła odkryty koszyczek.

Decoupade szkatułka

Obie szkatułki łączy zbliżona gama kolorystyczna i oczywiście styl.

     Decoupade szkatułka

Kasety wykonane są na wymiar.

               Decoupade szkatułka

Do ich zrobienia użyłam;

bristol, papierową wiklinę, tkaninę bawełnianą (na zewnątrz), tkaninę welurową (wyściółka wewnętrzna) oraz preparaty do decoupage.

               Decoupade szkatułka

Korpusy klejone są klejem na gorąco. Wbrew pozorom całość nie tylko wygląda na solidną ale taką też jest.

                Decoupade szkatułka

Poniżej trzecia kasetka w kształcie książki. Przeznaczyłam ją na moje broszki z kameą, które preferuję od zawsze.

                  Decoupade szkatułka

 Bazę kupiłam gotową.

                  Decoupade szkatułka

Jest wykonana z grubej, litej tektury obciągniętej na zewnątrz tłoczoną tkaniną.

                  Decoupade szkatułka

W przypadku tej kasetki, wykonałam tylko dekor.

                  Decoupade szkatułka

Bez wątpienia można dopatrzeć się w tych pracach pewnych niedoskonałości ale należy pamiętać, ze jest to rękodzieło a nie fabryczna produkcja. W tym właśnie tkwi ich cały urok.

                    Decoupade szkatułka

Zdjęcia nie są  najlepszej jakości choć robiłam co mogłam ale w realu kasety wyglądają o wiele korzystniej, ponieważ wszystkie złocenia oraz złocony wosk, którym są pokryte emanuje nieuchwytnym dla kamery blaskiem. Na zdjęciach wychodzi to jak coś zadymionego, zatartego...

I jeszcze na koniec doniczka decoupage.

            Decoupade

Rośnie w niej awokado. Otóż latem zdarzyło mi się zasadzić w zwykłej doniczce, na ogrodzie trzy pestki awokado. Taki eksperyment. Okazało się, że bez szczególnej dbałości z mojej strony weszły w stan wegetacji. Przed zimą nie miałam innego wyjścia jak przynieść je do domu by uchronić przed chłodami.

            Decoupade

Zwykła czarna doniczka ni jak się miała do marmurowego parapetu więc ją trochę podrasowałam. Na wiosnę wróci do ogrodu a później pomyślimy. Awokado rośnie pięknie.

  Dziękuję.

KamaNill

A.D.20.01.2017R.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
Etykieta
Kontakt;kbkamanill413@gmail.com
Niesfornedruty
Akcja: Nie kradnij zdjęć! Flag Counter Mój banner