niedziela, 26 kwietnia 2015
Efekt marmuru i nie tylko...

        Na pograniczu nocy i dnia, kiedy światło usiłuje przebić mrok a zza uchylonego okna dochodzą delikatne dźwięki ptasich śpiewów odkrywamy jaką złożonością bogactwa natury jesteśmy obdarowani. Każdy moment dnia, pory roku jest inny, niepowtarzalny, cudowny...  Pozornie wydaje się, że to wszystko następuje zgodnie z pewnym szablonem. Tak jednak nie jest. Złożoność przemykających obrazów na całość których składa się gama barw, natężenie światła i gra dźwięku jest niepowtarzalna. Wszystko jest ulotne...

Na dłużej pozostają jedynie te rzeczy, które sami stworzymy i cieszą do puki nas nie znudzą swoim widokiem. Dlatego ciągle poszukujemy nowych rozwiązań aby dorównać naturze. Jest to jednak nieosiągalne, niedoścignione, idealne... Zawsze gdzieś pozostajemy w tyle...

    Prace, które prezentuję poniżej zawierają w sobie próbę odtworzenia  naturalnego wzorca; marmuru. Jest to tylko jego efekt, mniej lub bardziej udany ale tylko efekt. Naturalny marmur można ciąć, szlifować, odsłaniając coraz to nowe, odmienne układy barwnych minerałów tworzących niepowtarzalne wzory...Stosując te same zabiegi na moich pracach odkryjemy tylko surowiec z którego zrobiona jest baza.

Ale warto poeksperymentować.

Efekt marmuru na blacie stolika jako tło do bukietu wykonanego w technice decoupage z akrylowym retuszem.

     Efekt marmuru-decoupage

Blat stolika jest wykonany z surowej płyty gdyż zwyczajowo jest nakrywany długim sięgającym do podłogi dekoracyjnym, obrusem najczęściej szytym z koła.

 Efekt marmuru-decoupage

Powyżej i poniżej zbliżenia.

        Efekt marmuru-decoupage

Poniżej ujęcie z innej perspektywy;

Efekt marmuru-decoupage

Cały ten stolik to jedna wielka imitacja rodem z za oceanu.

 

Efekt marmuru na szkle. Butelka którą nazwałam "Winnica".

Efekt marmuru-decoupage

              Efekt marmuru-decoupage

Butelka "Retro" w formie prostej kolumny.

                         Efekt marmuru-decoupage

                           Efekt marmuru-decoupage

                                  Efekt marmuru-decoupage

                               Efekt marmuru-decoupage

Efekt marmuru-decoupage

"Bachus"- właściwie wieniec Bachusa na imitacji czarnego marmuru z elementami pozłoty podobnie jak i na pierwszej butelce.

             Efekt marmuru-decoupage

             Efekt marmuru-decoupage

                                 Efekt marmuru-decoupage

Uważam, że w miarę dobrze udało mi się uchwycić efekt marmur zwłaszcza na zdjęciach zbliżeniowych ale nie ma to jak oglądanie wszystkiego na żywo, w naturze.

Dziękuję i pozdrawiam.

KamaNill

 Ps.

Zapomniałam jeszcze o jednym przedmiocie, który wykonałam już dość dawno; jest to duży wazon z motylem. Technika zdobienia sprowadziła się do wykonania efektu marmuru, struktury z elementami pozłoty oraz "kokardy" (technika własna bez nazwy).

                   Efekt marmuru-decoupage

                          Efekt marmuru-decoupage

                         Efekt marmuru-decoupage

                         Efekt marmuru-decoupage

 

niedziela, 12 kwietnia 2015
Lawenda w moim ogrodzie

                Pomysł na uprawę lawendy chodził mi po głowie od jakiegoś czasu. Realnym stał się dopiero kiedy nabyłam działkę. Zafascynowana pięknymi widokami lawendowych łanów w krajobrazie Prowansji, postanowiłam uczynić sobie namiastkę tego raju u siebie w ogrodzie.Była jesień 2012 roku.

             Oczywiście miałam blade pojęcie o uprawie tej urokliwej rośliny. Zaczęłam więc od wertowania wszystkich informacji na jej temat w ogólnie dostępnych pozycjach. Im bardziej zagłębiałam się w temat tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że mój pomysł jest wart zachodu. Przemawiały za tym; gleba jaką dysponuję na swojej działce, odporność roślin na szkodniki i wymarzanie oraz długoletniość uprawy.

     Rzecz właściwej pielęgnacji to drugorzędna sprawa. Ten punkt zależy tylko i wyłącznie ode mnie, mojego zaangażowania a więc jest do zrobienia.

      Późną jesienią wspomnianego roku wysiałam "prowansalskie złoto" w skrawek mojego ogrodu. Zużyłam dziesięć opakowań gdyż nasionka są bardzo maleńkie a opakowanie zawierało mikro- ilości. Dobrze, że przewidując niespodzianki sprowadziłam sobie odpowiednią ilość pożądanego gatunku. Z góry zakładałam, że moja uprawa będzie mieć minimum sto krzewinek. Zabezpieczone otuliną poletko wielkości dwóch metrów kwadratowych zostawiłam pod opieką zimy.

    Jakież było moje zdziwienie na wiosnę następnego roku, kiedy okazało się, że na lawendowym mateczniku nie wykiełkowało nic przypominającego tę roślinkę, oczywiście za wyjątkiem kilku chwastów, których wegetacja pod włókniną była nader przyspieszona. Tracąc nadzieję usunęłam chwasty i postanowiłam poczekać. Od tej pory na ogród chodziłam z lupą. I nareszcie po kilku tygodniach okazało się, że coś rośnie.......

  Z zasiewu pozyskałam tylko 84 roślinki. Przepikowałam do doniczek i całe lato  pozwoliłam im rosnąc w specjalnej zagrodzie. 

       Pikowanie wiosna 2013r

        Pikowanie wiosna 2013r

W doniczkach przyjęło się 78 roślinek. Niektóre z nich wydały pierwsze pojedyncze kwiaty, które zachowałam w zamkniętych fiolkach;

Pierwsze kwiaty

Przyszła jesień i pojawił się problem. Obszar działki przeznaczony na tę uprawę jeszcze wymagał sporo zabiegów (przed nabyciem najbardziej zaniedbana część ogrodu, rekultywacja trwała trzy lata). Nie pozostawało nić innego jak jeszcze raz pikować sadzonki, tym razem do gruntu.

        Lawenda na zimę

Po prawej stronie widać dwa rzędy bardzo skromnych sadzonek. Przykryte otuliną ładnie przezimowały i wreszcie w kwietniu 2014 roku doczekały się właściwego miejsca;

    Stanowisko lawend

Teraz już tylko czekać na zaaklimatyzowanie się sadzonek na ostatecznym stanowisku.  Tu też były straty. Aktualnie mam 74 nasadzenia. Planu więc nie zrealizowałam. Wszystko przede mną. Mimo wszystko myślę, że się udało, bo rośliny rosłą ładnie i co ważne; wydały obfity kwiat.

             W stadium kwitnienia

       Krzewinka lawendy

Po lawendowych żniwach krzewiny zostały przycięte, aby ich pokrój był jak najbardziej zwarty. Będą się rozrastać aż osiągną rozmiar o fi= 80-90cm. To trochę jeszcze potrwa.

       Po I żniwach

       Kwiat lawendy

    Teraz przyszła pora na suszenie. Posłużyła mi do tego celu łazienkowa suszarka, którą mam zamontowaną na suficie tuż przy oknie. Powiązane gumką w małe bukieciki kwiatostany zostały zawieszone na drucianych haczykach na prętach suszarki w bardzo dobrym przewiewie. Aby zabezpieczyć przed spadaniem części suszu podpięłam od spodu cienką flizelinę. W tym przeciągu suszenie trwało ok. tygodnia.

    Pozostało tylko zagospodarowanie susz; uszyłam woreczki zapachowe do szaf i  szuflad, przygotowałam cukier lawendowy do świątecznych ciasteczek, wyselekcjonowany susz kwiatowy do potraw mięsnych i oczywiście olejek. Tu trochę zawaliłam, bo na bazę wybrałam olej słonecznikowy i to nie jest ten efekt. Teraz eksperymentuję z olejkiem ryżowym i jest zdecydowanie lepszy ale drogi. Jedynym  sensownym wyjściem jest aparatura do destylacji, która gwarantuje pozyskanie olejku lawendowego w czystej postaci. Niestety ale taką aparaturą nie dysponuję nie mówiąc o umiejętności posługiwania się takim sprzętem.

         Susz kwiatu lawendy

   Produkty  z lawendy

 Mogę już w tej chwili uznać się za jako takiego znawcę uprawy, man trochę doświadczenia, wiem gdzie popełniłam błędy i jakie wymagania ma  złoto Prowansji. Pewnych rzeczy nie wyczytasz w żadnej publikacji.To trzeba wypraktykować.

Na dzień dzisiejszy uprawa przetrwała zimę w dość dobrej kondycji ale trudno jeszcze ocenić jak wiele odrostów przemarzło. Brak śnieżnej pokrywy nie sprzyja dobremu zimowaniu.

 W pełnym sezonie wegetacyjnym pokaże kilka fotek. Żal tylko, że zapachu nie da się umieścić na blogu.

Tak na marginesie, to tylko jeden z moich ogrodowych eksperymentów, jest ich więcej ... ale o tym może kiedyś.

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam.

KamaNill




 

piątek, 27 lutego 2015
Obrazy i obrazki

    Powroty bywają trudne ale akurat w tym przypadku jest zupełnie inaczej. Cieszę się na to, że wreszcie będę mieć więcej czasu na realizację swoich pasji. Mam nadzieję, że nic nie będzie mnie w tych działaniach rozpraszać.

   Zastanawiałam się długo co zamieścić w dzisiejszym wpisie (nazbierało się tego sporo) i doszłam do wniosku, że będą to obrazu, które wykonałam w ostatnim czasie. Przy następnych wpisach zamierzam powracać do rzeczy i spraw, które odłożyłam na półkę.

Tematyka obrazów adekwatna do pory roku czyli "zima" ale taka prawdziwa nie jak za oknem;

Zima 1.

obraz olejni

Rozmiar 45cm/60cm olej na panelu malarskim.

I szczegóły;

         obraz olejni

          obraz olejni

          obraz olejni

          obraz olejni

Zima 2   

obraz olejni

Olej na płótnie (podobrazie), wymiar 45/60cm.

Fragmenty obrazu;

          obraz olejni

         obraz olejny

        obraz olejny

            

          Zima 3

      Obraz akrylowy

Obraz akrylowy

Obraz wykonany farbami akrylowymi o wymiarach 32/30cm (dot.tylko obraz). Podobny obraz już kiedyś wykonałam.

Pozostając w tematyce; udało mi się popełnić jeszcze małe co nie co nawiązujące do tematyki świątecznej.

Tu ciekawostka; są to obrazki dwustronne.

List do Mikołaja

Decoupage dwustronne

          Decoupage dwustronne

              Decoupage dwustronne

A na odwrocie; Aniołki

             Decoupage dwustronne

           Decoupage dwustronne

    Zimowy spacer.

 

I na odwrocie znowu... Aniołki

 Decoupage dwustronne

Nenufary

Obraz akrylowy

Akryl na panelu o wymiarach 50cm/65cm.

Obraz akrylowy

Duży bukiet

Akryl + decoupage

Akryl na panelu o wymiarach 70/55cm z elementami decoupage.

     Akryl + decoupage

    Akryl + decoupage

      Bukiet mały

      Akryl + decoupage

Akryl na panelu o wymiarach; 40/30cm z elementami decoupage.

Podobną techniką wykonałam serię czterech obrazków, które nie są już w moim posiadaniu, tak jak i duży bukiet. Oczywiście tematyka kwiatowa.

Wymiary wszystkich obrazków w oprawie to 32/32 cm.

Kosze kwiatowe 1

 Akryl + decoupage

   Akryl + decoupage

      Akryl + decoupage

 Kosze kwiatowe 2

  Akryl + decoupage

      Akryl + decoupage

       

      Akryl + decoupage

Kosze kwiatowe 3

Akryl + decoupage

    Akryl + decoupage

     Akryl + decoupage

Kosze kwiatowe 4

Akryl + decoupage

   Akryl + decoupage

   Akryl + decoupage

I na zakończenie dwie migawki z Paryża. Obrazki wykonane na panelu, techniką łączoną jak wyżej.

Akryl + decoupage

Akryl + decoupage

To by było na tyle. Dziękuję za tak liczne wizyty na moim blogu.

Stałych odwiedzających serdecznie pozdrawiam.



niedziela, 01 czerwca 2014
Decoupage na ceramice

         Kiedyś próbowałam swoich sił w decoupage na oryginalnych wyrobach garncarskich, wytwarzanych metodą tradycyjną. Jednak trudność w pozyskiwaniu tego typu przedmiotów oraz ich cena skutecznie zahamowały mój zapał w tej kwestii. Trzeba nam bowiem wiedzieć, że są to już tylko produkty wytwarzane dla celów etnograficznych jako relikt zawodów ginących. Ostatnio jednak udało mi się natrafić na kilka sztuk takich rarytasów w trakcie poszukiwań starych ceramicznych doniczek o ciekawych kształtach i fakturze. Co prawda doniczki są  z masowej produkcji z tzw. formy ale materiał, którego użyto do ich wytworzenia to glinka ceramiczna a dla mnie to jest najważniejsze. Ich porowata struktura idealnie nadaje się jako baza do dekoracji w technice decoupage. Zanim jednak stały się tym, co widać poniżej wymagały wielu zabiegów oczyszczających i rekonstrukcyjnych. Myślę, że było warto.

Decoupage

          Decoupage

          Decoupage na ceramice

          Decoupage na ceramice

   Decoupage na ceramice

Mam jeszcze do dokończenia trzy sztuki i w następnym wpisie mam nadzieję je pokazać.

  Poniżej decoupage na oryginalnych wyrobach ceramicznych, które stworzone zostały rękami i oczywiście talentem mistrza garncarstwa.

                    Decoupage na ceramice

                          Decoupage na ceramice

                        Decoupage na ceramice

                         Decoupage na ceramice

                                   Decoupage na ceramice

          Decoupage na ceramice

    Decoupage na ceramice

      Dwa poniższe wazony są sfotografowane na etapie niepełnego wykończenia ale nie odmówiłam sobie ich pokazania.

             Decoupage na ceramice

                Decoupage na ceramice

                   Decoupage na ceramice

               Decoupage na ceramice

              Decoupage na ceramice

W tak zwanym między czasie została popełniona poniższa butelka. Bardzo lubię je dekorować, są niezawodne.

                           Decoupage

                       Decoupage

        Wszystkie zaprezentowane prace są mojego autorstwa ale nie są już w moim posiadaniu. Podobnie jak wiele poprzednich zdobią wnętrza przepięknego pałacyku z końca XVIII.

         Oczywiście w sezonie wiosennym nie może zabraknąć fotek mojego ogrodu. Poświęcam mu każdą chwilę, kiedy tylko nie pada deszcz i można bez obawy ugrzęźnięcia w gruncie wejść na grządki. Ogromną radość sprawiają mi kwitnące kwiaty, rekompensują brak słońca... i nie tylko.

                       Ogród 2014

                        Ogród 2014

                 Ogród 2014

                                  Ogród 2014

                               Ogród 2014

 

niedziela, 20 kwietnia 2014
Pisankowe impresje

      Lubimy stroszyć piórka, lubimy przystrajać się, zwłaszcza w cudze piórka... Nie ma więc też nic dziwnego w tym, że kiedyś przed wiekami ludzie postanowili (być może z wdzięczności) ozdabiać jaja, gdyż to właśnie z nich wyklują się tak bardzo upragnione piórka. 

  Tę niegdyś prymitywną formę artystycznego wyrazu odległych naszych przodków, przekształcono na przestrzeni wieków w prawdziwe dzieła sztuki.  Pod pojęciem pisanki, nie kryje się już pokolorowane jajo, czy jego wydmuszka ale wszystkie materiały, których strukturę zamknięto w formę ptasiego jaja i ozdobiono w kunsztowny i wyszukany sposób. Oglądając je człowiek nie może wyjść z podziwu jak nieograniczona jest ludzka inwencja twórcza.

  Pisankom, których fotki zamieszczam poniżej, bliżej do dawnego pierwowzoru mimo, że tylko nieliczne wykonane są na naturalnym materiale, większość to styropianowa baza.

Usprawiedliwieniem dla mnie, jako autora tych prac są warunki i możliwości jakimi dysponuję. Pisanki wykonuję tylko okazjonalnie jak większość z nas.

           Stroik wielkanocny

         Stroik wielkanocny

            Stroik wielkanocny

          Stroik wielkanocny

    Stroik wielkanocny

Stroik wielkanocny

        Stroik wielkanocny

           Stroik wielkanocny

          Stroik wielkanocny

             Stroik wielkanocny

           Stroik wielkanocny

          Stroik wielkanocny

       Stroik wielkanocny

       Stroik wielkanocny

              Stroik wielkanocny

      Był kiedyś taki piękny zwyczaj, że pisanki ofiarowywało się każdemu podczas składania wielkanocnych życzeń i właśnie ta okoliczność sprawiła iż starano się stworzyć produkt trwały, piękny i wyszukany aby podkreślić stosunek do obdarowywanego.

 W tych okolicznościach wszystkim odwiedzającym składam życzenia spokojnych i wesołych świąt oraz wspaniałych okazów pisanek przypominających nam o odradzaniu się życia i możliwościach jakimi obdarował nas Stwórca.



 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16
Akcja: Nie kradnij zdjęć! Flag Counter Mój banner